wtorek, 17 grudnia 2013

Proszę Cię...

Wariuję tu z tęsknoty. Ileż można czekać na kogoś? W głębi duszy wiem, że to kara. Podstęp za to, że wywijałam tej osobie takie same numery. Kurwa!
Brakuje mi Ciebie tu, Twoich słów. Co z tego? Nigdy tego nie pokażę.
Co u mnie? Gdzieś na dnie mojej ambicji, znalazłam trochę motywacji do matematyki. Trzeba się wziąć za robotę i przerobić kolejne lata. Konkurencja nie śpi. Chyba schudłam. Przez chwilę nawet spodobały mi się moje nogi. No nic, ćwiczymy dalej. Wspominałam już, że tęsknię? No dobrze, Panie W., wygrał Pan. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz