Nienawidzę siebie. Nienawidzę swojego ciała. Nienawidzę tych grubych nóg. Nienawidzę tego ohydnego brzucha. Nienawidzę mojej zajebanej twarzy. Nienawidzę tej pokraki patrzącej na mnie w lustrze. Chciałabym być inna. Gdybym mogła, zmieniłabym całe swoje ciało. Najgorsze jest patrzenie na moje ,,idealne" przyjaciółki. To tak bardzo boli.
Mam już wyjebane, przechodzę na dietę. Chcę śliczne, chude ciałko :c Boże, ja tu nie wytrzymam.

Nikt nie jest idealny, uwierz. Każdy ma wady i to moim zdaniem czyni ludzi ciekawymi. Jednak czasem również czuję obrzydzenie do samej siebie...
OdpowiedzUsuńWiem, że nikt nie jest idealny i wcale do tej perfekcji nie dążę. Chciałbym tylko wyglądać tak, aby nie mieć ochoty rozbić lustra na widok swojego ciała.
UsuńDokładnie.Mamy tutaj dwa wyjścia - zaakceptować siebie takimi,jakimi jesteśmy,albo dążyć do ideału,którego i tak nigdy nie osiągniemy...Żadne nie jest w stu procentach dobre.
Usuń