Znowu to samo. Nie mogę mieć spokoju. Kolejny raz moja przyjaciółka ma do mnie wielkie pretensje. Nie ważne, że ona może mówić co chce. Ja mam zamknąć ryj i siedzieć cicho, nawet jak żartuję. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Teraz wyszłam na sukę i beznadziejną przyjaciółkę. Mam dość. MAM KURWA DOŚĆ. Niech ktoś mi da siłę walczyć, bo jest strasznie trudno. Wiem, że nie mogę się poddać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz