Otoczona ludźmi, a jednak sama.
Samiutka.
Nie wiem co czuję. Tracę kontrolę nad zmysłami. Gubię się. Nie potrafię zaufać. Nie potrafię być w związku. Nie potrafię po prostu być.
Mała, aspołeczna psychopatka.
Wiem, że muszę skończyć tę grę. On ma nadzieję. Ja już nie.
Ta cisza...Ona mnie zabija.

Ja ostatnio doszłam do wniosku, że lepiej jest być samą niż stracić człowieka, którego się tak bardzo kocha...
OdpowiedzUsuń