Zostałam zbombardowana śnieżkami i wrzucona w zaspę. Na chłopaków z mojej szkoły zawsze można liczyć ... W szkole towarzyszyło mi nawet poczucie szczęścia. Szkoda, że ono mija po powrocie do domu. Znowu zostaję sama. Zaczynam zastanawiać się - dlaczego taka jestem ? Inni nie mają takich zmartwień. Są jak maszyny - niczym się od siebie nie różnią. Zatracają się w swojej zwykłości. Nic ich nie obchodzi, a ja nawet nie jestem nikomu potrzebna. Tylko marnuję powietrze. Na dodatek to uczucie kiedy on przechodzi obok mnie, a ja nie zamierzam nic z tym zrobić.
Lana ♥


<3
OdpowiedzUsuńAch,ci niesamowicie dojrzali chłopcy w naszych czasach <3
OdpowiedzUsuńTeż mam czasem(wróć,bez przerwy)wrażenie,że nie jestem nikomu do niczego potrzebna...
+ Obserwuję :3
lana lana lana ♥
OdpowiedzUsuń